Przejdź do głównej zawartości

Posty

#38 Nice day off

Hej wszystkim :) Znacie to uczucie, które Was ogarnia, kiedy ktoś mówi Wam coś, o czym wie kilka osób, bądź nie wie nikt? Bo może jest na nieprzyjemny temat, bolesny lub po prostu związany z czymś złym? Nie wiem, czy każdy tak ma, ale ja w takim momencie mam ochotę się rozpłakać ze wzruszenia. Jak dla mnie taka rozmowa to znak, że ta osoba docenia naszą znajomość, naszą obecność i to jacy dla niej jesteśmy. Cudowne uczucie :)  Dziś miałam taką rozmowę. I bardzo, ale to bardzo jeszcze raz za nią dziękuję :) To dobrze mieć wokół siebie takich ludzi, którzy potrafią Cię docenić i robią to w 100% 👌 Macie takie osoby? Podziękujcie im za to, że są! ✌

#37 Insomnia, again...

Jak przestawić się na spanie w nocy, kiedy o tej godzinie się pracowało i jak pracować, jeśli o tej godzinie kładło się spać? Czyli problem ze snem przez przejście ze zmiany nocnej na poranną... Tragedia. Od kilku dni śpię po 1,5-4h :/ Czuję się jak żywy trup, ale nie ma co - niedziela będzie wolna 👌  Co u Was? Ja wróciłam do czytania Harry'ego Potter'a ♡ Najlepsza seria ever :) Jeszcze tydzień pracy i czas na urlop :) Mam świetne plany na te kilka wolnych dni, na pewno będę zdawać Wam relację :) Przy okazji zapraszam na mojego snapchata (tomson_owa), gdzie jestem dużo częściej niż tu :)  Mam do Was pytanie - co myślicie o tym, żebym zaczęła coś nagrywać na YouTube? Chodzi mi to od dłuższego czasu po głowie, ale trochę się waham bo: a) chyba jednak się trochę wstydzę pokazywać tak 'publicznie' b) nie mam na razie odpowiedniego sprzętu i musiałabym nagrywać na razie telefonem... Dajcie znać co o tym myślicie, jestem ciekawa każdej opinii! 😄 Wracam do czytania ...

#36 Co jest ze mną nie tak?

Cześć wszystkim! :) Niestety brak stałego dostępu do internetu i zepsuty od kilku miesięcy laptop nie dają mi na spokojnie pisać tyle, ile bym chciała, ale zawsze jak tylko mam okazję staram się to nadrobić :) Kończy się lipiec, dlatego dzisiaj lekko podsumowujący post ;)  Ten miesiąc... Był ciężki. Zarówno fizycznie jak i psychicznie... Fizycznie, bo mamy 31 lipca, a ja przepracowałam 23 dni w tym miesiącu, z czego 21 na nocnych zmianach... Idzie się przyzwyczaić, teraz będzie ciężej wrócić na 1 zmiany ;p  Psychicznie? Bo dużo się wydarzyło. Dużo dobrego ale i sporo sytuacji, które zburzyły mój spokój w głowie i znów mam w niej totalny mętlik. Taki 'mind destruction' bym powiedziała. Zawsze mówcie wprost. Najgorsza prawda jest lepsza, niż owijanie w bawełnę najpiękniejszego kłamstwa. I nie wierzcie ludziom zawsze i we wszystko. Ja mam tego cholernego pecha (albo szczęście, zależy jak patrzeć), że mimo iż ktoś mi coś mówi, jest fajnie pięknie, ale w środku gdzieś czuję...

#35 Życie po śmierci

Cześć wszystkim! 😊 Jak się macie? Co u Was?  Jak zwykle przepraszam Was za tak długą przerwę w blogowaniu, ale praca na nocnych zmianach oprócz nocek pochłania 3/4 dnia (na spanie)... O czym dziś? Jak już zapewne część z Was się domyśliła po tytule, post będzie o nowym albumie O.S.T.R. - "Życie po śmierci".  Jakiś czas temu byłam na koncercie tego rapera i po tym, jak odkryłam jeden z jego numerów z  poprzedniego albumu , wpadłam totalnie w jego klimaty, a album "Podróż zwana życiem" znam chyba na pamięć. Potem ściągnęłam aplikację  Tidal  i zaczęłam słuchać najnowszego albumu artysty. Byłam w szoku. Bity, tematyka, sam główny motyw albumu. Wow. Od jakiegoś czasu katuję cały album w kółko i w kółko, a jak na razie moim ulubionym numerem jest "Scenariusz sądnych dni". Jestem pełna podziwu dla tego człowieka, za to ile osiągnął, co przeżył i że nigdy się nie poddał. Jeśli jeszcze ktoś z Was nie miał okazji słuchać tej płyty - serdecznie polecam, d...

#34 It's a beautiful lie.

Siemaneczko! :) Jak zwykle przepraszam za tak długą przerwę w blogowaniu.. Tym razem przyczynił się do tego brak internetu :/ Na szczęście już wróciłam, ale po kolei. Ostatni miesiąc... Cóż. Był i jest dość ciężki dla mojej psychiki. Doszło mi trochę stresów, których niestety sama sobie dołożyłam. Nawarzyłam piwa, więc teraz muszę je pić. U mnie takie picie piwa trochę trwa... Więc chcąc nie chcąc o naprawdę dobry humor u mnie ostatnio ciężko ;) O czym dzisiaj? O ściemie. Kilka sytuacji, które się ostatnio wydarzyły dały mi trochę do myślenia. Sytuacje, które sama stworzyłam bądź które stworzył ktoś mi bliski i które... zabolały dużo bardziej, niż powinny. Jak wiecie (a przynajmniej powinniście) nie przejmuję się opinią i działaniem innych. Jednak kiedy jest mi to osoba bliska stanę na głowie, żeby nie popełniła błędu, który sama popełniłam... Nie wiem, czy to dobrze czy źle, ale tak już mam. Bliscy są dla mnie ważniejsi ode mnie.  Siedzę teraz i zastanawiam się, czy moje postę...

#33 Your life's depending on you

Hej wszystkim! Długo mnie tu nie było... Zmiana stanowiska trochę się odbiła na moim wolnym czasie i na moich siłach do czegokolwiek... Ale nie o tym dzisiaj! :)  Dziś, właściwie godzinę temu, zdarzyło się coś, co zainspirowało mnie do napisania tego posta (Dzięki O! :*). Gdybyście znali mnie powiedzmy 5/6 lat temu, myślę, że nie bylibyście w stanie mnie poznać. Fizycznie może i owszem, ale emocjonalnie na pewno nie. Bardzo się zmieniłam, w moim odczuciu - na lepsze. Zrozumiałam, że nie warto poświęcać wszystkiego, a przede wszystkim siebie dla innych. Ludzie nie potrafią doceniać wysiłków, które ktoś wkłada w relacje z nimi. Nie mówię tu oczywiście o wszystkich, jednak niestety zdecydowana większość ma takie podejście...  Do czego zmierzam? Kilka lat temu poświęciłam zdecydowanie zbyt dużo pewnej osobie, która jak się okazało nie zasłużyła na to wszystko w najmniejszym stopniu. To był jak kubeł zimnej wody na łeb. Od tamtego momentu nastąpiła całkowita przemiana mojego tok...

#32 Aktualizacja.

Cześć wszystkim! Dziś mała aktualizacja ostatnich wydarzeń :) Od 1 kwietnia mieszkamy z Rakietą w nowym miejscu :) Podjęłyśmy decyzję o wspólnym wynajmie mieszkania i tak też się stało :) Zmiana zdecydowanie dobrze nam zrobiła - własna przestrzeń, balkon, zdecydowanie potrzebowałyśmy czegoś nowego :) Długo nie miałam okazji nacieszyć się nowym miejscem... 2 kwietnia pojechałam do domu na pogrzeb dziadka... Nic przyjemnego. Niestety, oby tam, gdzie teraz jest, było mu dużo lepiej. Tak sobie mieszkamy ten tydzień tutaj. Ja jestem już po zmianie pracy, podpisałam w końcu swoją pierwszą umowę o pracę (po prawie 2 latach pracy...). Mam nadzieję, że będzie dobrze :) Jedynym minusem jest to, że nie mamy jeszcze w mieszkaniu internetu, przez co korzystam ze swojego dość marnego pakietu w telefonie i nie jestem w stanie dla Was pisać tak, jakbym chciała... Nadrobimy! ;) Odliczam do warszawskiego koncertu Afromental, już 22 kwietnia w Palladium! ♡ Polecam i zapraszam :D  W międzyczasie...