Przejdź do głównej zawartości

#36 Co jest ze mną nie tak?



Cześć wszystkim! :) Niestety brak stałego dostępu do internetu i zepsuty od kilku miesięcy laptop nie dają mi na spokojnie pisać tyle, ile bym chciała, ale zawsze jak tylko mam okazję staram się to nadrobić :)
Kończy się lipiec, dlatego dzisiaj lekko podsumowujący post ;) 
Ten miesiąc... Był ciężki. Zarówno fizycznie jak i psychicznie... Fizycznie, bo mamy 31 lipca, a ja przepracowałam 23 dni w tym miesiącu, z czego 21 na nocnych zmianach... Idzie się przyzwyczaić, teraz będzie ciężej wrócić na 1 zmiany ;p 
Psychicznie? Bo dużo się wydarzyło. Dużo dobrego ale i sporo sytuacji, które zburzyły mój spokój w głowie i znów mam w niej totalny mętlik. Taki 'mind destruction' bym powiedziała.
Zawsze mówcie wprost. Najgorsza prawda jest lepsza, niż owijanie w bawełnę najpiękniejszego kłamstwa. I nie wierzcie ludziom zawsze i we wszystko. Ja mam tego cholernego pecha (albo szczęście, zależy jak patrzeć), że mimo iż ktoś mi coś mówi, jest fajnie pięknie, ale w środku gdzieś czuję, że coś jest nie tak, to zawsze to w środku ma rację. Muszę nauczyć się tego częściej słuchać... 
Ale w lipcu działy się też dobre rzeczy :) 21 lipca był V Zlot Fanów Afromental. Matko, tyle lat już z tymi wariatami a mnie nadal się nie nudzi... :D Ale o tym będzie osobny post :) 
Podjęłam w tym miesiącu (i dzisiaj) też kilka ważnych decyzji. Od października idę na studia, na lingwistykę :) Wahałam się między nią a socjokryminologią, ale jednak mam własne dobre porycie bani i nie potrzebuję dodatkowego na studiach, a języki to coś do czego mam dryg podobno, więc może pora robić to, w czym jest się dobrym? :)
Dodatkowo mam plan, a właściwie to cel, ale to dopiero w przyszłe wakacje.
Pojawiło mi się też ostatnio w głowie jeszcze jedno marzenie, ale na razie nie mam środków finansowych na sprzęt :(
Dzisiaj czeka mnie ostatnia nocna zmiana w tym miesiącu, jutro odsypiam mam nadzieję i lecimy dalej z koksem :)
Standardowo na koniec kilka zdjęć z ostatnich dni :)
najlepszy Tomasz na całym świecie! <3

just like twins? <3

każdy spacer po Warszawie kończy się milionem zdjęć part I

Tomsonowa w sukience #worldisending

małe szaleństwo :D

fot.Jovi
jak zwykle wygryw zdjęcia ze zlotu <3

najlepsza ekipa zlotowa! :)
fot. Jovi :)

z siostrą i kuzynem na jednym zdjęciu, no siema! <3

tu już nie takie twins :D <3

no cześć Landryneczko <3

laski przedzlotowo <3 #GrochówShore

kolejny milion zdjęć 

najlepsze Chłopaki na całym świecie <3

Pezet - Co jest ze mną nie tak?
Powiedz, czego ci nie umiem dać
Myślałem, że to wszystko między nami jest dobre
Bo kocham cię, jestem w tym szczery
Tak bardzo się zawiodłem
Że jednak lubisz świat tych pierdolonych gierek

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#94 Rollercoaster

 Cześć, hej, dzień dobry. Jak zwykle witam się z Wami po jakimś mega długim czasie od ostatniego posta. Żeby pisać tutaj muszę mieć naprawdę dużą wenę bo inaczej nawet jak napiszę posta to go kasuję, bo uważam że nie ma sensu. Oby tym razem tak nie było :) Zaczął się kwiecień, więc chcę razem z Wami trochę podsumować pierwszy kwartał 2021, który mogę określić tylko jednym słowem - ROLLERCOASTER. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała takie jazdy z nastrojami. Z początkiem roku tyle rzeczy, tyle rozkmin i planów się skumulowało, że... wysiadłam. Cały luty spędziłam poza mediami społecznościowymi, nie jadłam syfnego jedzenia... I zaczęłam terapię. To był totalnie przełomowy krok w mojej niepoukładanej głowie. Nagle okazało się (a właściwie nadal, z każdą kolejną rozmową się okazuje), że to wszystko co jest w mojej głowie od tak długiego czasu nie jest tak nienormalne jak mi się wydawało i ma całkiem sensowne swoje źródło. Było to dla mnie o tyle szokujące, że zawsze zdawało mi się, ż...

#76 Przepis na domowego "chińczyka"

Hej :) Dziś zapraszam Was na nieco innego posta, a mianowicie z przepisem na mojego popisowego domowego "chińczyka" :) Składniki: (na 2 duże porcje/3 małe) - 1 pierś z kurczaka - ok. 1/3 świeżego brokuła/5-6 kawałków mrożonego - pół niedużej cebuli - sos sojowy - masło orzechowe/tahini - sok z cytryny - makaron ryżowy/chow mein/z zupek chińskich - szczypiorek - przyprawy (imbir, cynamon, pieprz, kurkuma)       Ugotować brokuła do miękkości, odcedzić.         Posiekać cebulę w drobną kostkę i pokroić pierś z kurczaka na nieduże kawałki.       Na patelni podsmażyć cebulę. Jak się zeszkli dodać pokrojoną pierś z kurczaka. Dodać przyprawy – ilość wg uznania.        W lekko osolonej wodzie ugotować makaron do miękkości.        W trakcie smażenia kurczaka przygotować sos. Do miseczki wlać sos sojowy (ok. 8 łyżek), sok z połówki cytryny, dodać dwie łyżki masła orzecho...

#88 Zjawiska paranormalne vol.1

Hej wszystkim. Bardzo długo mnie tutaj nie było, ale mam masę wersji roboczych postów pozapisywanych... No cóż, bywa i tak. Dziś zapraszam Was na obiecane na  Instagramie  moje historie związane ze zjawiskami paranormalnymi. Najpierw mały wstęp. Odkąd pamiętam interesowałam się tematyką zjawisk paranormalnych. Jako dziecko bałam się ich panicznie, teraz boję się bardziej ale z większą dozą rozsądku. Ważne punkty: 1. Wierzę w zjawiska paranormalne. Zdarzały mi się tak często, że ciężko byłoby mi w nie nie wierzyć. 2. Staram się ich nigdy nie bać. To coś, czego nauczyła mnie prababcia.  3. W mojej rodzinie z tego co wiem sporo ludzi doświadczało różnych "dziwnych" rzeczy. Na dziś przygotowałam dla Was historię, w którą sama nie do końca dowierzam jak sobie ją przypominam, natomiast stety/niestety jest prawdziwa. Odkąd pamiętam co roku w nocy z 5 na 6 lub z 6 na 7 marca działy się dziwne rzeczy. Budziłam się w środku nocy z taką dawką adrenaliny że nie potraf...