Przejdź do głównej zawartości

#58 Nowości... ?

Hej hej hej hej! 😊 Co u Was? Wszystko w porządku? 😃 
Pogoda dzisiaj nie rozpieszcza jak na razie (ale w sumie jest dopiero 6.30...), więc postanowiłam przysiąść do posta 😃 Mały post informacyjny...
Odważyłam się! 💪 Brawo ja! 
Okej. Chwilę się zastanawiałam, czy w ogóle gdziekolwiek to upubliczniać... Ale co mi tam! Każdy od czegoś zaczynał, no nie? 😋
Ale o czym ja w ogóle mówię? Nagrałam i wrzuciłam swój pierwszy film na YouTube! 😳 No dobra, przyznałam się 😝 

Okej, tak, tak, wiem. Nieprofesjonalnie, jakość pozostawia wiele do życzenia, widać stres itp itd. Ale wiecie co? W nosie to mam 😋 Tyle czasu się zbierałam, żeby to zrobić, żeby siąść przed kamerą i pogadać - DAŁAM RADĘ! 💪💪💪
Od kilku dobrych lat siedzę w 'społeczności' YouTube'a, biłam się z myślami czy nagrać, czy wstawić... Nie mam przecież dobrego sprzętu, nie umiem tego zrobić, żeby było dobrze, żeby było profesjonalnie... 
I co z tego? 😝 Zaczęłam robić to, co od tylu lat chodziło mi po głowie, co tyle czasu chciałam zrobić i w końcu mnie ktoś zmotywował 😊 Dziękuję Olcia i Damian! 💘
Dlatego bez hejtu typu właśnie co za jakość, bez profesjonalizmu 😝 Zdaję sobie z tego sprawę, będzie lepiej! 😝
Mimo wszystko, mam nadzieję, że film Wam się spodoba i zechcecie mnie śledzić 😋 
Łapkujcie, subujcie, komentujcie 😊😊


tęskniłam za wspólnymi śniadaniami 💗

widoki z naszego mieszkania są piękne 😍😍😍

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#94 Rollercoaster

 Cześć, hej, dzień dobry. Jak zwykle witam się z Wami po jakimś mega długim czasie od ostatniego posta. Żeby pisać tutaj muszę mieć naprawdę dużą wenę bo inaczej nawet jak napiszę posta to go kasuję, bo uważam że nie ma sensu. Oby tym razem tak nie było :) Zaczął się kwiecień, więc chcę razem z Wami trochę podsumować pierwszy kwartał 2021, który mogę określić tylko jednym słowem - ROLLERCOASTER. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała takie jazdy z nastrojami. Z początkiem roku tyle rzeczy, tyle rozkmin i planów się skumulowało, że... wysiadłam. Cały luty spędziłam poza mediami społecznościowymi, nie jadłam syfnego jedzenia... I zaczęłam terapię. To był totalnie przełomowy krok w mojej niepoukładanej głowie. Nagle okazało się (a właściwie nadal, z każdą kolejną rozmową się okazuje), że to wszystko co jest w mojej głowie od tak długiego czasu nie jest tak nienormalne jak mi się wydawało i ma całkiem sensowne swoje źródło. Było to dla mnie o tyle szokujące, że zawsze zdawało mi się, ż...

#76 Przepis na domowego "chińczyka"

Hej :) Dziś zapraszam Was na nieco innego posta, a mianowicie z przepisem na mojego popisowego domowego "chińczyka" :) Składniki: (na 2 duże porcje/3 małe) - 1 pierś z kurczaka - ok. 1/3 świeżego brokuła/5-6 kawałków mrożonego - pół niedużej cebuli - sos sojowy - masło orzechowe/tahini - sok z cytryny - makaron ryżowy/chow mein/z zupek chińskich - szczypiorek - przyprawy (imbir, cynamon, pieprz, kurkuma)       Ugotować brokuła do miękkości, odcedzić.         Posiekać cebulę w drobną kostkę i pokroić pierś z kurczaka na nieduże kawałki.       Na patelni podsmażyć cebulę. Jak się zeszkli dodać pokrojoną pierś z kurczaka. Dodać przyprawy – ilość wg uznania.        W lekko osolonej wodzie ugotować makaron do miękkości.        W trakcie smażenia kurczaka przygotować sos. Do miseczki wlać sos sojowy (ok. 8 łyżek), sok z połówki cytryny, dodać dwie łyżki masła orzecho...

#88 Zjawiska paranormalne vol.1

Hej wszystkim. Bardzo długo mnie tutaj nie było, ale mam masę wersji roboczych postów pozapisywanych... No cóż, bywa i tak. Dziś zapraszam Was na obiecane na  Instagramie  moje historie związane ze zjawiskami paranormalnymi. Najpierw mały wstęp. Odkąd pamiętam interesowałam się tematyką zjawisk paranormalnych. Jako dziecko bałam się ich panicznie, teraz boję się bardziej ale z większą dozą rozsądku. Ważne punkty: 1. Wierzę w zjawiska paranormalne. Zdarzały mi się tak często, że ciężko byłoby mi w nie nie wierzyć. 2. Staram się ich nigdy nie bać. To coś, czego nauczyła mnie prababcia.  3. W mojej rodzinie z tego co wiem sporo ludzi doświadczało różnych "dziwnych" rzeczy. Na dziś przygotowałam dla Was historię, w którą sama nie do końca dowierzam jak sobie ją przypominam, natomiast stety/niestety jest prawdziwa. Odkąd pamiętam co roku w nocy z 5 na 6 lub z 6 na 7 marca działy się dziwne rzeczy. Budziłam się w środku nocy z taką dawką adrenaliny że nie potraf...