Przejdź do głównej zawartości

#5 IV Zlot Fanów Afromental

Hej! Mój 'tydzień urlopowy w Warszawie' zakończył się 2 dni wcześniej, niż było to planowane, aczkolwiek najważniejszy dzień się udał, więc czas teraz na małe podsumowanie! :)
Podróż Polskim Busem - polecam serdecznie! :) Wygodnie, Wifi jest, spoko tempo jazdy (na szczęście :D). 
Dojechałyśmy na miejsce noclegu z pomocą aplikacji jakdojade.pl, także bez żadnych problemów. Szybkie ogarnięcie i kierunek ---> niePowiem, Nowy Świat 27, Warszawa.
Świetna miejscówka! Sporo miejsca, super obsługa (pozdrawiam Barmana, który po nalaniu setnej coli stwierdził, że pojedzie na szpital ze złamanym nadgarstkiem, mam nadzieję, że już przeszło:p). 

Sam koncert? Chłopaki przeszli samych siebie. Nie dość, że zagrali to, o co byli proszeni (dziękuję milion za 'Próbę' i 'Happy day' <3), to dodatkowo rock'n'roll'owa wersja 'Lust call' zniszczyła system! :) Mistrze od zawsze <3
Potem etap spotkania AfroFamilii z Afromental i AfroCrew <3 W tym wypadku wstawię tylko zdjęcia, bo to, co najlepsze zostanie w mojej głowie na zawsze <3
selfiak z ekipą i częścią najlepszej Tratwy! <3
Mart, Kłys, Grelcia, Ratri, Ola, Karola, Ajris, Sabina, Olcia, Justyna, Domi <3
najlepszy kuzyn na świecie, Dziamas aka Ninja <3

z Mistrzem nad Mistrzami <3 Tomasz! :) 
OlaOlaOlaOlaOla <3 AfroSiostry hahaha <3
najlepsza! 
myślałam, że to zdjęcie ze Śniadym wygrało, ale... 
ale to jednak wygrało wszystko, dzięki Jovi! <3
ps. Świetna Pani fotograf, polecaaaaaam! :)


Domiiiiiiii :) <3

Zdecydowanie najlepszy dzień tych wakacji! Czas na obszerniejsze podziękowania:)

Tratwie, za zorganizowanie całego tego przedsięwzięcia, mimo, iż niektórzy nadal tego nie doceniają, Olejcie ich, są z Wami ludzie, którzy naprawdę są Wam wdzięczni za trud, jaki wkładacie już od tylu lat w organizację wszelkich wydarzeń. Mart, Grelcia, Pisklu, Justek, Pitta, DZIĘKUJĘ <3
Adamowi, Szefowi Wszystkich Szefów, za zgodę i pomoc w organizacji zlotu! :)
Ani i Pauli, że pojechały ze mną na zlot i jakoś tam wytrzymały mimo moich szaleństw <3
Oli! Za to, że jest, po prostu <3
Całej reszcie AfroFamilii, za to, ze tak licznie przybyliście na zlot i że było, jak było, a było best :)
I przede wszystkim, najbardziej - Chłopakom z Afromental! <3 Tyle, co ja się Wam w życiu nadziękowałam, to chyba nikomu :) Jesteście najlepsi i dziękuję Wam za wszystko po raz setny <3
Tomasz, Tobie już chyba wszystko powiedziałam :) Do 4-tego września! <3


PS. Być może kilka osób, które powinny to przeczytać, to przeczytają. Zastanówcie się czasem kogo i za co hejtujecie, bo nie macie racji. Bądźmy jedną AfroRodziną i nie mają tu sensu wyścigi szczurów i kto ma lepiej bo to czy tamto. Pozdro ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#94 Rollercoaster

 Cześć, hej, dzień dobry. Jak zwykle witam się z Wami po jakimś mega długim czasie od ostatniego posta. Żeby pisać tutaj muszę mieć naprawdę dużą wenę bo inaczej nawet jak napiszę posta to go kasuję, bo uważam że nie ma sensu. Oby tym razem tak nie było :) Zaczął się kwiecień, więc chcę razem z Wami trochę podsumować pierwszy kwartał 2021, który mogę określić tylko jednym słowem - ROLLERCOASTER. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała takie jazdy z nastrojami. Z początkiem roku tyle rzeczy, tyle rozkmin i planów się skumulowało, że... wysiadłam. Cały luty spędziłam poza mediami społecznościowymi, nie jadłam syfnego jedzenia... I zaczęłam terapię. To był totalnie przełomowy krok w mojej niepoukładanej głowie. Nagle okazało się (a właściwie nadal, z każdą kolejną rozmową się okazuje), że to wszystko co jest w mojej głowie od tak długiego czasu nie jest tak nienormalne jak mi się wydawało i ma całkiem sensowne swoje źródło. Było to dla mnie o tyle szokujące, że zawsze zdawało mi się, ż...

#76 Przepis na domowego "chińczyka"

Hej :) Dziś zapraszam Was na nieco innego posta, a mianowicie z przepisem na mojego popisowego domowego "chińczyka" :) Składniki: (na 2 duże porcje/3 małe) - 1 pierś z kurczaka - ok. 1/3 świeżego brokuła/5-6 kawałków mrożonego - pół niedużej cebuli - sos sojowy - masło orzechowe/tahini - sok z cytryny - makaron ryżowy/chow mein/z zupek chińskich - szczypiorek - przyprawy (imbir, cynamon, pieprz, kurkuma)       Ugotować brokuła do miękkości, odcedzić.         Posiekać cebulę w drobną kostkę i pokroić pierś z kurczaka na nieduże kawałki.       Na patelni podsmażyć cebulę. Jak się zeszkli dodać pokrojoną pierś z kurczaka. Dodać przyprawy – ilość wg uznania.        W lekko osolonej wodzie ugotować makaron do miękkości.        W trakcie smażenia kurczaka przygotować sos. Do miseczki wlać sos sojowy (ok. 8 łyżek), sok z połówki cytryny, dodać dwie łyżki masła orzecho...

#88 Zjawiska paranormalne vol.1

Hej wszystkim. Bardzo długo mnie tutaj nie było, ale mam masę wersji roboczych postów pozapisywanych... No cóż, bywa i tak. Dziś zapraszam Was na obiecane na  Instagramie  moje historie związane ze zjawiskami paranormalnymi. Najpierw mały wstęp. Odkąd pamiętam interesowałam się tematyką zjawisk paranormalnych. Jako dziecko bałam się ich panicznie, teraz boję się bardziej ale z większą dozą rozsądku. Ważne punkty: 1. Wierzę w zjawiska paranormalne. Zdarzały mi się tak często, że ciężko byłoby mi w nie nie wierzyć. 2. Staram się ich nigdy nie bać. To coś, czego nauczyła mnie prababcia.  3. W mojej rodzinie z tego co wiem sporo ludzi doświadczało różnych "dziwnych" rzeczy. Na dziś przygotowałam dla Was historię, w którą sama nie do końca dowierzam jak sobie ją przypominam, natomiast stety/niestety jest prawdziwa. Odkąd pamiętam co roku w nocy z 5 na 6 lub z 6 na 7 marca działy się dziwne rzeczy. Budziłam się w środku nocy z taką dawką adrenaliny że nie potraf...