Cześć! Zainspirowana po części filmikiem obejrzanym na kanale Olur, a po części własnymi doświadczeniami z ostatniego czasu postanowiłam napisać post na jeden z jak najbardziej aktualnych tematów. Mianowicie - ciężkiego typu ludzi, którzy nas otaczają - wampirów energetycznych.
Zanim jednak zacznę ten temat podkreślę, że nie jestem żadnym psychologiem, specjalistą w tej sprawie ani nic tego typu. Opowiem tu tylko o swoich spostrzeżeniach, poglądach i sytuacjach.
Niestety tacy ludzie zdarzają się wszędzie - w szkole, w pracy, ale bardzo często także w domu... Prosta sytuacja: siedzisz cały dzień w pracy, gdzie trafił się taki człowiek, odbiera Ci calusieńki dobry humor, po czym wracając do domu masz w głowie świadomość, że czeka tam na Ciebie ktoś taki kolejny, kto jednym spojrzeniem 'na dzień dobry' zmiata resztki jakiegokolwiek zadowolenia z życia... I weź tu człowieku bądź normalny...
Dlaczego postanowiłam poruszyć taki temat? Bo ostatnio coraz częściej mam do czynienia z takimi ludźmi, coraz częściej jedno słowo czy jedno ich spojrzenie jest w stanie mnie ruszyć.
W swojej poprzedniej pracy natknęłam się na takiego wampira, wytrzymałam 3 miesiące i przez niego się stamtąd wyniosłam.
Kolejnego spotkałam w kolejnej pracy, z której niedługo też się wynoszę, ale już nie przez niego, uodporniłam się na tego typu zachowania...
Najgorzej jednak, jeśli masz w swoim domu kogoś takiego... Bo z jednej strony powinieneś się od takiego kogoś odciąć jak najszybciej - z drugiej, to Twoja rodzina... Szkoda tylko, że czasem rodzina staje się dla Ciebie obca.
Pamiętajcie o najważniejszym, choćby nie wiadomo kim był dla Ciebie taki człowiek, jeśli to wampir energetyczny - odetnij się od niego, bo może się to bardzo źle skończyć dla Twojej psychiki i samopoczucia.
Miłego poniedziałku Wam życzę :) Do następnego!
Zanim jednak zacznę ten temat podkreślę, że nie jestem żadnym psychologiem, specjalistą w tej sprawie ani nic tego typu. Opowiem tu tylko o swoich spostrzeżeniach, poglądach i sytuacjach.
Kim jest wampir energetyczny?
Jest to człowiek, który samą swoją obecnością, jednym spojrzeniem, jednym słowem potrafi zepsuć Ci najlepszy humor. Każdy z nas ma w swoim otoczeniu takiego jednego człowieka. Bo jeśli kilku, jak ja, to współczuję...
Co należy zrobić w takimi ludźmi?
Odciąć się od nich. Krótko, stanowczo i zdecydowanie. Okropnie wpływają na naszą psychikę kontakty z wampirami energetycznymi, odbierają nam radość ze wszystkiego, a świadomość, że spotkamy kogoś takiego zabiera zadowolenie z samego siebie, bo wiemy, że jemu/jej i tak coś nie będzie pasowało...Niestety tacy ludzie zdarzają się wszędzie - w szkole, w pracy, ale bardzo często także w domu... Prosta sytuacja: siedzisz cały dzień w pracy, gdzie trafił się taki człowiek, odbiera Ci calusieńki dobry humor, po czym wracając do domu masz w głowie świadomość, że czeka tam na Ciebie ktoś taki kolejny, kto jednym spojrzeniem 'na dzień dobry' zmiata resztki jakiegokolwiek zadowolenia z życia... I weź tu człowieku bądź normalny...
Dlaczego postanowiłam poruszyć taki temat? Bo ostatnio coraz częściej mam do czynienia z takimi ludźmi, coraz częściej jedno słowo czy jedno ich spojrzenie jest w stanie mnie ruszyć.
W swojej poprzedniej pracy natknęłam się na takiego wampira, wytrzymałam 3 miesiące i przez niego się stamtąd wyniosłam.
Kolejnego spotkałam w kolejnej pracy, z której niedługo też się wynoszę, ale już nie przez niego, uodporniłam się na tego typu zachowania...
Najgorzej jednak, jeśli masz w swoim domu kogoś takiego... Bo z jednej strony powinieneś się od takiego kogoś odciąć jak najszybciej - z drugiej, to Twoja rodzina... Szkoda tylko, że czasem rodzina staje się dla Ciebie obca.
Pamiętajcie o najważniejszym, choćby nie wiadomo kim był dla Ciebie taki człowiek, jeśli to wampir energetyczny - odetnij się od niego, bo może się to bardzo źle skończyć dla Twojej psychiki i samopoczucia.
Miłego poniedziałku Wam życzę :) Do następnego!
Komentarze
Prześlij komentarz