Przejdź do głównej zawartości

#3 Wampiry nadal nas otaczają?

Cześć! Zainspirowana po części filmikiem obejrzanym na kanale Olur, a po części własnymi doświadczeniami z ostatniego czasu postanowiłam napisać post na jeden z jak najbardziej aktualnych tematów. Mianowicie - ciężkiego typu ludzi, którzy nas otaczają - wampirów energetycznych.
Zanim jednak zacznę ten temat podkreślę, że nie jestem żadnym psychologiem, specjalistą w tej sprawie ani nic tego typu. Opowiem tu tylko o swoich spostrzeżeniach, poglądach i sytuacjach.
Kim jest wampir energetyczny? 
Jest to człowiek, który samą swoją obecnością, jednym spojrzeniem, jednym słowem potrafi zepsuć Ci najlepszy humor. Każdy z nas ma w swoim otoczeniu takiego jednego człowieka. Bo jeśli kilku, jak ja, to współczuję... 
Co należy zrobić w takimi ludźmi?
Odciąć się od nich. Krótko, stanowczo i zdecydowanie. Okropnie wpływają na naszą psychikę kontakty z wampirami energetycznymi, odbierają nam radość ze wszystkiego, a świadomość, że spotkamy kogoś takiego zabiera zadowolenie z samego siebie, bo wiemy, że jemu/jej i tak coś nie będzie pasowało...
Niestety tacy ludzie zdarzają się wszędzie - w szkole, w pracy, ale bardzo często także w domu... Prosta sytuacja: siedzisz cały dzień w pracy, gdzie trafił się taki człowiek, odbiera Ci calusieńki dobry humor, po czym wracając do domu masz w głowie świadomość, że czeka tam na Ciebie ktoś taki kolejny, kto jednym spojrzeniem 'na dzień dobry' zmiata resztki jakiegokolwiek zadowolenia z życia... I weź tu człowieku bądź normalny... 

Dlaczego postanowiłam poruszyć taki temat? Bo ostatnio coraz częściej mam do czynienia z takimi ludźmi, coraz częściej jedno słowo czy jedno ich spojrzenie jest w stanie mnie ruszyć.
W swojej poprzedniej pracy natknęłam się na takiego wampira, wytrzymałam 3 miesiące i przez niego się stamtąd wyniosłam. 
Kolejnego spotkałam w kolejnej pracy, z której niedługo też się wynoszę, ale już nie przez niego, uodporniłam się na tego typu zachowania...
Najgorzej jednak, jeśli masz w swoim domu kogoś takiego... Bo z jednej strony powinieneś się od takiego kogoś odciąć jak najszybciej - z drugiej, to Twoja rodzina... Szkoda tylko, że czasem rodzina staje się dla Ciebie obca.
Pamiętajcie o najważniejszym, choćby nie wiadomo kim był dla Ciebie taki człowiek, jeśli to wampir energetyczny - odetnij się od niego, bo może się to bardzo źle skończyć dla Twojej psychiki i samopoczucia.

Miłego poniedziałku Wam życzę :) Do następnego!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#94 Rollercoaster

 Cześć, hej, dzień dobry. Jak zwykle witam się z Wami po jakimś mega długim czasie od ostatniego posta. Żeby pisać tutaj muszę mieć naprawdę dużą wenę bo inaczej nawet jak napiszę posta to go kasuję, bo uważam że nie ma sensu. Oby tym razem tak nie było :) Zaczął się kwiecień, więc chcę razem z Wami trochę podsumować pierwszy kwartał 2021, który mogę określić tylko jednym słowem - ROLLERCOASTER. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała takie jazdy z nastrojami. Z początkiem roku tyle rzeczy, tyle rozkmin i planów się skumulowało, że... wysiadłam. Cały luty spędziłam poza mediami społecznościowymi, nie jadłam syfnego jedzenia... I zaczęłam terapię. To był totalnie przełomowy krok w mojej niepoukładanej głowie. Nagle okazało się (a właściwie nadal, z każdą kolejną rozmową się okazuje), że to wszystko co jest w mojej głowie od tak długiego czasu nie jest tak nienormalne jak mi się wydawało i ma całkiem sensowne swoje źródło. Było to dla mnie o tyle szokujące, że zawsze zdawało mi się, ż...

#18 Podsumowanie listopada :)

Hej wszystkim! Wiem, trochę mnie tu nie było, ale niestety listopad to dla mnie zawsze miesiąc depresyjny, w którym nie chce mi się nawet ruszyć tyłka z łóżka... Też tak macie?  Ale koniec o smętach, czas na trochę pozytywów! Ulubiony klip listopada? Afromental - Mental House (Stodoła, 10.12.2014r.) Słodkie wspomnienia zeszłorocznego koncertu <3 Zdecydowanie tego słuchałam najczęściej, dopóki nie zepsuł mi się telefon... Ulubiony kosmetyk? Carmex o zapachu granatu. Czy tak pachnie granat? No nie wiem, ale działanie jest zbawienne. Moje usta zawsze kiedy zmienia się pogoda stają się potwornie suche, aż bolą. Ten balsam kupiłam na promocji w Rossmannie -49% więc zapłaciłam za niego niecałe 5zł, a jest dla mnie prawie idealny. Prawie, bo jeśli przez dłuższy czas go nie zetrę i nie nałożę nowej warstwy to zostawia takie nieprzyjemne grudki. Ogólnie 4/5 :) Ulubione jedzenie? W tym miesiącu to zdecydowanie jedzenie z North Fish'a (Ola, ziemniaczki :D). Miruna ...

#11 Personalnie.

Cześć! Dzisiaj ciekawy zbieg okoliczności, ale to zaraz samo się wyjaśni :) Ten post będzie totalnie osobisty, więc mogę mieć tylko nadzieję, że nikt nie odbierze tego w sposób, w który nie powinien. Let's get it started! Dokładnie 6 lat temu odbył się mój pierwszy koncert zespołu, którego fanką (jak ja nienawidzę tego słowa, ale jakiego innego tu użyć? pomysły w komentarzach ;)) jestem do dziś i na pewno będę jeszcze długo. O kim mowa? Oczywiście o Afromental, którzy w tym roku mają swoje 11-lecie istnienia (11 post - 11 lat, to nie było celowe, właśnie sobie to uświadomiłam:P). Czy wtedy spodziewałam się jak bardzo będą mieli wpływ na moje życie? Oczywiście, że nie. Ale wszystko po kolei. Słuchać Afromental zaczęłam... No właśnie, to jest dobre pytanie, bo nie wiem przez co/kogo. Pamiętam jedynie, że w wakacje 2009 roku już stali się tym, czego słuchałam najczęściej (czytaj - cały czas). Siłą rzeczy więc kiedy dostałam w prezencie dwupak płyt "The Breakthru" i "P...